piątek, 18 października 2019

Podsumowanie września

Który dzisiaj jest? 17 października? 18?
Tak, przyznaję, w ostatnim czasie zaniedbałam tego bloga. Jeżeli ktoś obserwuje mnie na Instagramie, wie, że w moim życiu dosyć sporo się działo, a obowiązki związane ze szkołą spadły na mnie niczym grom z jasnego nieba. Niemniej, lepiej późno niż wcale, prawda?
Jak się tego spodziewałam, mój rezultat z tego miesiąca nie prezentuje się najlepiej. Chociaż zaczęłam m.in. Hamleta czy Pana Tadeusza (tak, wiem, że są to lektury szkolne, lecz książka to książka) udało mi się w całości przeczytać jedynie dwie książki - "Dziedzictwo Ognia" oraz "Nowy wspaniały świat". Recenzja drugiego tytułu pojawiła się już jakiś czas temu, z kolei na temat trzeciego tomu Szklanego Tronu już niedługo się wypowiem (tak, wiem, że wiele recenzji obiecywałam, a wciąż się nie pojawiły, jednakże tym razem zamierzam dotrzymać słowa).
Jeżeli chodzi o ocenę punktową:

  • Nowy wspaniały świat - 7,5/10; ta książka nie ujęła mnie na tyle, by przyznać jej 8, jednakże 7 to za mało (ehh, typowa baba);
  • Dziedzictwo Ognia - po poprzedniej części byłam nastawiona sceptycznie, wręcz bardzo sceptycznie; powieść jednak przeszła moje oczekiwania i z czystym sumieniem mogę ocenić ją na 8/10;

Zaliczyłam również podejście do Gildii Magów (obecnie jest już skończona, jednak ten post to nie miejsce dla niej), która niezwykle mnie znużyłam - do tego stopnia, iż nie byłam w stanie dokończyć jej we wrześniu.
Z kolei w przypadku filmów oraz seriali powiem wprost - szkoda gadać. Obejrzałam jedynie trzecią część Iron Mana, która całkiem mi się podobała. Wybrałam się do kina na To Rozdział 2 i... zasnęłam. Nie, że się nudziłam - byłam bardzo zmęczona. Chcę ponownie obejrzeć ostatnią godzinę, jednak póki co się za to nie zabrałam. Wydaje mi się również, że nie obejrzałam ani jednego odcinka jakiegokolwiek serialu. Ostrzegałam, że można się załamać.
To chyba najkrótszy post, jaki do tej pory napisałam. Cóż jednak miałam zrobić?
Jak wy się trzymacie? Umiecie pogodzić czytanie i/lub oglądanie ze szkołą/studiami/pracą? Chyba zbyt późno na pytanie o wrześniowy rezultat, więc pominę ten aspekt - jak wam idzie w październiku? Ile już przeczytane, co macie w planach?

4 komentarze:

  1. O, jak dobrze, że nie tylko ja mam obsuwę z publikacją podsumowania września ;) Moja jeszcze się pisze i powinna być dzisiaj gotowa.
    Nowy wspaniały świat mam w planach i to od dawna ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahhh, czyli nie jestem sama <3 Mam nadzieję, że "Nowy wspaniały świat" Ci się spodoba ;)

      Usuń
  2. Do "Gildii Magów" miałam dwa podejścia i jeszcze ani razu tego nie skończyłam. Mam pewien problem z ksiażkami Trudi Canavan, które z jednej strony mi się podobały, a z drugiej po prostu ciężko mi się czytało. Ostatnie podejścia miałam do nich jeszcze w gimnazjum, ale może powoli należy to zmienić. Bardzo bym je chciała doczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie z niektórymi autorami (np. Stephen King, a szkoda, ponieważ jego książki są naprawdę dobre); do Trudi to moje pierwsze podejście, więc ciężko mi się wypowiedzieć

      Usuń